O Rihannie w Hawanie

Czasy się zmieniają. Na pewno większość z Was słyszała, że amerykańsko-kubańskie stosunki dyplomatyczne nieco się ociepliły. Wznowiono działalność ambasad po obu stronach cieśniny. Za tymi zmianami politycznymi idą zmiany społeczne. O większości z nich jeszcze nie usłyszymy w wiadomościach, bo będą to powolne zmiany zachodzące na codzień na wielu płaszczyznach. Ale już widać też działania spektakularne.



Coś, co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia, dziś jest faktem. Wszystkie wcześniejsze wizyty wszelkiej maści amerykańskich gwiazd na Kubie były zawsze tu, za oceanem, szeroko komentowane, ze względu na poprawność polityczną tychże. No bo oficjalnie Ameryaknom turystycznie na Kubę jeździć nie wolno, by się tam udać, trzeba uzyskać specjalną licencję od Ministerstwa Skarbu (to temat na osobny wpis…).

Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać ani Rihanny, ani Annie Leibovitz. Piosenkarka i fotografka spotkały się w Hawanie, by wspólnie pracować nad sesją dla Vanity Fair. Owocem współpracy jest fantatstyczna sesja i listopadowa okładka magazynu z seksowną Rihanną.

W sesji również udział wzięło kliku kochanków - leciwych, ale wciąż krzepkich: czerwony Lincoln Continental Mark II z 1956 roku - należący niegdyś do żony rządzącego na Kubie przed 1959 rokiem Fulgencio Batisty, Marthy Fernandez de Batista - który towarzyszył Rihannie na randce w barze La Rosa; zielony Plymouth z 1948 roku z klubu zabytkowych aut przechadzał się z nią po Hawańskich ulicach; natomiast do słynnego paladaru La Guardia przy ulicy Concorida pojechał z nią Chewrolet Imapala z 1959.

Na jednym ze zdjęć Rihanna pozuje całkiem nago, co spotkało się z wieloma krytycznymi głosami , bardziej pod pod adresem magazynu niż samej piosenkarki, bowiem ta nie raz już szokowała swoim strojem (czy raczej jego brakiem). Moim zdaniem jednak fotografia jest na tyle wyważona, że nie budzi niesmaku. Wszystkie zdjęcia z tej sesji przesycone erotyzmem i doskonale wpisują się w ducha Hawany, a także odzwierciedlają gorącą naturę i piękno Kubanek.

Zgodzicie się?








http://www.vanityfair.com/hollywood/2015/10/rihanna-cover-cuba-annie-leibovitz

Źródło zdjęć: Vanity Fair

UPDATE:

A tutaj artykuł i zdjęcia behind the scenes z sesji zdjęciowej z Rihanną:
http://www.vanityfair.com/hollywood/photos/2015/10/rihanna-cuba-behind-the-scenes-annie-leibovitz#1

Brak komentarzy:

MÓJ INSTAGRAM

@endlesssummer.life