Zaproszenie dla Kubańczyka

  Zaproszenie obcokrajowca do Polski nie jest sprawą prostą. Kubańczyka - jeszcze trudniejszą. Może gdyby komuś kiedyś przyszło do głowy owego Kubańczyka zapraszać, poniższe informacje ułatwią mu przejście tej drogi albo przynajmniej zaznajomienie się z nimi pozwoli ocenić, czy jest szansa realizacji tego, na co chcemy się porwać. Oto szczegóły:

1. Przede wszystkim Kubańczyk musi wystąpić o paszport. Kosztuje ta przyjemność 50 CUC 100 CUC (po zmianach w przepisach) i załatwianie może trwać do miesiąca.

2. Po drugie osoba zapraszająca musi wystosować wniosek do Wojewody o wystawienie zaproszenia dla obcokrajowca. Koszt 27 PLN. Termin załatwienia ok. 2 tygodni. Trzeba mieć:
a) wszystkie dokładne dane swoje i osoby zapraszanej (jego data i miejsce urodzenia, adres, nr paszportu);
b) wyciąg bankowy z ostatnich trzech miesięcy z kwotą pozwalającą na pokrycie kosztów zaproszenia i utrzymania tej osoby w PL (czyli bilety lotnicze plus ubezpieczenie plus utrzymanie 100 zł/dzień; dobrze, żeby to było nie mniej niż 20 tys. PLN);
c) udokumentowanie naszych dochodów, czyli umowa o pracę lub PIT za ostatni rok, czasem w urzędzie proszą również o wyciąg z konta bankowego;
d) prawo do lokalu, w którym będzie zameldowany obcokrajowiec - interpretacja tego przepisu leży w gestii wojewodów i niektóre województwa (które zmagają się z nielegalną imigracją) wymagają, że trzeba mieć akt własności lokalu; inne dopuszczają, że może to być np. umowa najmu, ale wtedy właściciel musi wystawić zgodę na zameldowanie tej osoby w jego mieszkaniu.

3. Otrzymane zaproszenie trzeba:
- przetłumaczyć przysięgle (ok. 50 zł za stronę);
- zalegalizować w MSZ w Warszawie (26 zł za każdy dokument, legalizuje się i zaproszenie i tłumaczenie!);
- certyfikować w Ambasadzie Kubańskiej w Wwie (200 EUR).

4. Jedno zaproszenie idzie drogą oficjalną przez Ambasadę na Kubę, drugie wysyłamy osobie zapraszanej (najlepiej DHL'em, koszt ok. 200 zł).

5. Z zaproszeniem, paszportem i rezerwacją* biletu Kubańczyk idzie do Ambasady RP w Hawanie po wizę - 60 CUC.

6. Jak już ma paszport, zaproszenie, rezerwację biletu* i wizę, idzie grzecznie prosić o PVE (permiso de viaje) lub potocznie zwane "carta blanca", czyli pozwolenie na wyjazd. Ten ostatni krok jest zwykle najtrudniejszy, bo nigdy nie można przewidzieć czy dostanie czy nie...

*rezerwacja biletu, nie już kupiony bilet, bo jeśli odmówią wyjazdu, to traci się kasę; rezerwacja jednak jest ograniczona czasowo, a ostatni etap bywa nieograniczony czasowo, więc takie trochę koło zamknięte...


UPDATE 2013: Po zmianach w przepisach kubańskich w styczniu 2013 r. i zniesieniu "permiso de viaje" (pkt. 6) nie trzeba już wysyłać zaproszenia poprzez ambasadę kubańską, czyli omijamy cały pkt. 3, wysyła się tylko oryginał zaproszenia bezpośrednio do osoby zapraszanej, a ta okazuje zaproszenie konsulowi celem otrzymania wizy i następnie - wraz z paszportem i wizą - podczas kontroli granicznej przy wjeździe na teren strefy Schengen.

Brak komentarzy:

MÓJ INSTAGRAM

@endlesssummer.life