Monument, którego nikt się nie spodziewa w Hawanie

29 y G. To nie szyfr. To adres, gdzie znajduje się ten pomnik. Jak zapewne niektórzy wiedzą, w Hawanie większość ulic oznacza się literami i cyframi, podobnie jak w Stanach. Ponieważ obie wartości są dość niskie, możemy domyślać się, że to gdzieś w centrum. Owszem. W Vedado. I chociaż to środek miasta, niedaleko Placu Rewolucji, to jednak niewielu turystów tu trafia. Ci, którzy wypuszczą się na pieszą wędrówkę po tej dzielnicy, zwykle z Dwudziestej Trzeciej skręcają w prawo i idą w dół, w stronę Maleconu i ewentualnie dalej do Miramaru. Tymczasem trzeba iść w górę.


Dosłownie w górę, bo ulica 23. jest dość mocno nachylona i ciągnie się od nabrzeża, do najwyższego w okolicy punktu, na którym ustawiono fort. Niegdyś, aby z fortu była jak najlepsza widoczność i możliwość zaalarmowania w przypadku zbliżania się piratów, zakazano budowania w tej okolicy domów wyższych niż na dwa piętra. Dopiero pod koniec wieku XIX ta część miasta doczekała się planów urbanizacyjnych. I tak wytyczono calle G, zwaną też Avenida de los Presidentes (Aleję Prezydentów). Od strony Maleconu strzeże jej pomnik Calixto Garcíi, zamyka natomiast to właśnie monumentalne dzieło przedstawiające drugiego prezydenta Republiki Kuby.

José Miguel Gómez, znany też jako El Tiburón (Rekin), był wojskowym zasłużonym w wojnie o niepodległość. Rządził Kubą w latach 1909-1913. I choć był lubiany przez społeczeństwo, nie obyło się za jego rządów bez afer i korupcji, w efekcie czego zrezygnował z urzędu. Zasługi nie poszły jednak w niepamięć i piętnaście lat po jego śmierci, w roku 1936, został uhonorowany tymże pomnikiem, którego budowa trwała dokładnie te 15 lat.

Budowa podstawy pomnika, początek lat 20. XX w. (w głębi szpital dziecięcy)
Widok z góry na plac, gdzie powstało dzieło

I widok z tyłu, prace już nieco bardziej zaawansowane








Odsłonięcie pomnika 18 maja 1936 roku



Widać z jaką pompą nastąpiło odsłonięcie, co świadczy o tym, że jest to pomnik nie byle jaki. Po pierwsze kosztował astronomiczną, jak na tamte czasy, kwotę 125 000 pesos. Po drugie każdy, kto miał szacunek dla jego zasług, mógł się do tego pomnika dołożyć swoimi 20 centavos. No i po trzecie samo dzieło. Zachwycające. Monumentalne. Nawiązujące stylem do wielkich budowli antycznych.



Nic dziwnego, bowiem autorem tego pomnika jest Włoch, Giovanni Nicolini. Możemy z łatwością domyślić się skąd czerpał inspirację. Postument wykonany jest z różowego marmuru sprowadzonego z okolic Rawenny - jakże by inaczej, skoro artystą był Włoch! Postać prezydenta ma wysokość (bagatela!) 3,5 metra i wykonano ją z czystego brązu. Po bokach znajduje się sześć postaci, również z brązu, symbolizujących sześć prowincji, na które była podzielona onegdaj Kuba. Ponadto po bokach stoją jeszcze dwa marmurowe posągi reprezentujące Siłę i Wielkoduszność.


Reszta kompleksu składa się z kilku tarasów, fontanny i ławek z marmuru Carrara w różnych kolorach. Kolumnadę wieńczą personifikacje Historii i Czasu z Wolnością pomiędzy nimi - po lewej stronie, zaś po prawej Prawo i Pokój.

Widok na mniej reprezentacyjną część Calle G za pomnikiem

Detale architektoniczne


Widok pomnika z tyłu

Pomnik widziany "rybim okiem"





I jeszcze raz pomnik widziany z tyłu





A na koniec stara pocztówka z uwiecznionym na niej pomnikiem i dwie moje fotografie stylizowane na old.





MÓJ INSTAGRAM

@endlesssummer.life